Pocałunek śmierci

Kategorie: Bez kategorii

Platforma Obywatelska przygotowuje się do wyboru nowego szefa. Kandydatów jest trzech, ale liczy się tylko dwóch: Grzegorz Schetyna i Tomasz Siemoniak. Ten pierwszy znany jest jako sprawny organizator i mistrz w partyjnych rozgrywkach. Atutem drugiego jest wsparcie ze strony ustępującego kierownictwa partii. Obaj jeżdżą po Polsce i usiłują poszerzyć bazę swoich zwolenników.

sietyna
Obstawiam zwycięstwo Schetyny, przyjrzyjmy się zatem poczynaniom Siemoniaka. Pojawił się on w poniedziałek  we Wrocławiu i pokazał jakim to wielkim poparciem cieszy się wśród dolnośląskich członków partii. Można było zobaczyć autora różnych porażek wyborczych i własnego upadku – Jacka Protasiewicza, marszałka województwa, prezydenta Wałbrzycha. Obecny na konferencji był też prezydent Wrocławia, jak na razie bezpartyjny. Rafał Dutkiewicz złożył jednak ważną deklarację: jeśli wygra Siemoniak, on zapisze się do Platformy. Były szef MON potraktował to jako dobrą monetę. Biedaczyna nie wie bowiem, jaką rękę Dutkiewicz ma do różnych projektów politycznych. A ma na swoim koncie próby zakładania partii politycznych, ruchów samorządowych, wysyłania samorządowców do Senatu, a nawet zapowiedź ubiegania się o prezydenturę Rzeczypospolitej. Wszędzie ponosił porażki. Jeśli Siemoniakowi wydaje się, że zyskał wielkiego sojusznika, to tylko mogę pogratulować wyczucia.
Swoją drogą współczuję Grzegorzowi Schetynie doboru kadr. Najpierw w partyjnych wyborach lokalnych postawił mu się Protasiewicz, który całą dotychczasową karierę polityczną zawdzięczał właśnie Schetynie. Teraz robi to samo Siemoniak, który zaczął być znaczącym politykiem Platformy od momentu nominacji na zastępcę Schetyny w MSW w 2007 roku.

Komentarze (1):

  1. czytelnik

    W pełni się zgadzam z Pana typowaniem i doceniam „przenikliwość” Dutkiewicza, który deklaruje, że wstąpi do PO jak wygra Siemioniak. Dobrze wie, że Siemioniak z Protasiewiczem to przegrane karty, z którymi kojarzą się pasma przegranych kampanii i afer lotniskowych. I tak Dudi będzie mógł ogłosić, że bardzo chciał ale nie wyszło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *