Zadłużenie – wrocławski temat tabu?

Kategorie: Bez kategorii

W poprzednim wpisie informowałem Państwa o moim zapytaniu, skierowanym do prezydenta Rafała Dutkiewicza. Dzisiaj mam przyjemność powiadomić o uzyskanej odpowiedzi.

Przypominam, że zapytanie dotyczyło zadłużenia miasta i związaną z nim obsługą kredytowania. Zadałem następujące pytania:

1) Jakie jest zadłużenie spółek prawa handlowego założonych, przejętych i nabytych przez miasto Wrocław (dalej: tzw. spółki „miejskie”) oraz spółek prawa handlowego gdzie udział/wkład miasta Wrocławia wynosi 50 % i więcej?

2) Ile wynosi całkowita kwota wymagalnych zobowiązań z tytułu kredytów i pożyczek w 2014 r., w tzw. spółkach „miejskich” oraz spółkach prawa handlowego gdzie udział/wkład miasta Wrocławia wynosi 50 % i więcej?

3) Ile wynosi całkowita kwota niewymagalnych w 2014 r. zobowiązań z tytułu kredytów i pożyczek w tzw. spółkach „miejskich” oraz spółkach prawa handlowego gdzie udział/wkład miasta Wrocławia wynosi 50 % i więcej?

4) Ile wynosi całkowita kwota zadłużenia tzw. spółek „miejskich” wynikająca z tzw. elastycznej linii kredytowej (limity na rachunkach bankowych)?

Właśnie otrzymałem odpowiedź, którą prezentuję poniżej:

RCzepil_odpowiedź_budzet

Co Państwo o tym sądzą? Przypominam, że podane kwoty dotyczą miejskich SPÓŁEK – zadłużenie miasta to osobny temat…

Komentarze (10):

  1. Dżordż

    Czyli oficjalnie: Grecja-bis, komisarzu przybywaj! Dług „oficjalny” wynosi około 60% z 3,3 mld przychodów gminy. Dziś dodajemy kolejne około 50% (wymienione 1,7 mld) z kreatywnej księgowości bo czymże jest innym pokrętna zamiana poszczególnych wydziałów i zadań gminy na „spółki” i udawanie, że za ich zobowiązania nie odpowiada kasa miasta? Szkoda, że Dutkiewicz i jego wice nie przemianowali się jeszcze na spółkę pt. np.: Wrocławska Waadza. Podpowiadam Waszej Ekscelencji – warto! Podwyższycie sobie zarobki o 400% albo i 1400% a w razie gdyby miasto musiało na wasze apanaże zastawić kolejne budynki, powiecie: przecież to nie nasza wina i długi, to obciąża konto spółki!

    1. abrakadabra

      @Dżordż,
      to nie jest „kreatywna księgowość”. Ta polega raczej na tworzeniu absolutnej fikcji co do stanu faktycznego, zwykle poprzez łamanie standardów księgowości. W tym przypadku mamy do czynienia raczej z legalnymi działaniami, choć oczywiście raczej negatywnymi.

      @Rafał Czepil,
      przydałoby się jeszcze porównanie tego zadłużenia z przychodami spółek. Jeszcze by się okazało, że większość ze spółek komunalnych jest permanentnie zagrożona bankructwem bez miejskiego wsparcia.

      1. Dżordż

        @abradab Na tym stricte polega kreacja księgowa. Gdzie w Ustawie o samorządzie mamy pozwoleństwo na de facto uwłaszczenie elementarnych funkcji Gminy polegających na 1) zakładaniu spółek w miejsce celowych jednostek budżetowych 2) instalowanie w tych spółkach rad i zarządów w dowolnych ilościach i zarobkach 3) zaciąganie na te „spółki” gigantycznych zobowiązań celem POZORNEGO zachowania dyscypliny finansowej gminy?

        1. abrakadabra

          @Dżordż,
          Sprytne pytanie, ale dlaczego ograniczać się do ustawy o samorządzie gminnym, skoro tę kwestię reguluje ustawa o gospodarce komunalnej? Art. 2 ustawy – „Gospodarka komunalna może być prowadzona przez jednostki samorządu terytorialnego w szczególności w formach samorządowego zakładu budżetowego lub spółek prawa handlowego”. Co do punktu drugiego – spółki prawa handlowego podlegają pod kodeks spółek handlowych, należałoby więc zapytać, gdzie tam jest ograniczenie do instalowania rad i zarządów w dowolnych ilościach? Choć nie wiem, czy te rady i zarządy są znowu tak wielkie. W MPK odpowiednio 3 członków rady, 4 członków zarządu. W MPWiK – 6 członków rady i 2 członków zarządu. Wrocławskie Mieszkania – 3 członków rady, 1 członek zarządu. ZOO – 3 członków rady, 2 członków zarządu. ARAW – 3 członków rady i 3 członków zarządu. TBS – 3 członków rady, 2 członków zarządu. Rewitalizacja – 3 w radzie, 2 w zarządzie. Park Wodny – 3 w radzie, 1 w zarządzie. Rehabilitacja i medycyna – 3 w radzie, 2 w zarządzie. Inwestycje – 3 w radzie, 2 w zarządzie. Stadion – 5 w radzie, 2 w zarządzie. To naprawdę nie są wielkie liczby. Zarobki istotnie są wysokie – rzędu 20 tysięcy złotych. Przypomnę jednak, że średnio na spółkę przypada po 100 mln złotych zadłużenia. Nie w zarobkach prezesów i członków rad nadzorczych trzeba szukać oszczędności, bo to po prostu nie wystarczy.

          1. Dżordż

            @bra-kadabra. Dobra więc w 80% nawet o te 2-3 osoby za dużo. Oni tam literalnie nic nie robią i za nic nie odpowiadają, dowodów multum. Ostatni? wypowiedzi członka RN Hali Ludowej nt. umowy z Budimexem, kompromitacja z indolencją „bo zarząd nam nie zgłaszał nieprawidłowości”. Super, pobieramy pensje za spotkania 2x na kwartał przy kawunii

  2. Jan Żarski

    Jedyne wyjście z sytuacji to wymeldowanie się z tego piękne miasta. Niech Rafał i jego świta spłaca długi….
    Ale zaraz Dudi mieszka przciez w Ramiszowie i też nie będzie tego spłacał.

    Ostatni gasi światło!

  3. Mateusz

    Drogi Panie Rafale,

    Uważam, że podanie kwot bez żadnego kontekstu stanowi najwyżej czystą demagogię i tani populizm.

    Zestawienie informacji o długach z przychodami społek, z dynamiką wzrostu/spadku przychodów i z prognozami byłoby bardziej uczciwe wobec wyborców.

    Nie zapomnijmy, że we Wrocławiu na przestrzeni ostatnich lat miały miejsce znaczne postępy infrastrukturalne, z czego Wrocławianie są ogólnie zadowoleni.

    Żeby nie było – sam nie jestem do końca zadowolony z Prezydenta Dutkiewicza, ale myślę, że stać Pana na bardziej rzetelne podejście do tak ważnych spraw. Proszę zatem o wyjaśnienie dlaczego mamy się przejmować tymi kwotami, a nie tylko straszenie wyborców krzyknięciem o zadłużeniu miasta i miejskich spółek bez żadnego kontekstu.

  4. Piotr Dziubiński

    Panie Rafale,

    Podłącze się do posądzenia Pana o populizm, przykro mi :).

    Zadłużenie, zadłużeniu nierówne. Jest różnica czy kupiłem na raty piąty tablet, czy pierwszą pralkę bez której moje dzieci będą chodziły w brudnych ciuchach. Może byłaby taka możliwość wskazać w tej „niewyobrażalnej kwocie”, jakie inwestycje za te pieniądze zostały zrealizowane? Dzięki temu znajdzie się kilka osób, które zamiast krzyczeć „ten Dutkiewicz to…” (mniejsza o to co krzyczą), powiedzą np. Kurcze… no może będziemy spłacać to 10 lat, ale przynajmniej mam tramwaj pod domem… Sucha kwota nie daje szansy na ocenę ile z tych zobowiązań wynika z „marnotrawstwa” i rozrzutności.

    pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *